czwartek, 31 marca 2005 00:00
Ceramiczna przygoda rozpoczęła się dla dzieci z Gzina i Marioli Bruckiej, opiekuna świetlicy-pracowni w 1998 roku, podczas białych wakacji od udziału w zajęciach Pracowni Ceramicznej Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Bydgoszczy.


Dzięki ofiarowaniu przez władze Politechniki Warszawskiej nieużywanego już pieca do wypalania ceramiki, ceramiczne
rzeźby zyskały na wyglądzie, charakterze i trwałości. Są jasnobrązowe, ciemnobrązowe, szare, matowe,
połyskliwe, użyteczne i ozdobne.
Mariola Brucka stara się, by zajęcia w świetlicy były dla dzieci przyjemnością.
Podsuwa im pomysły na formy plastyczne.

Podsuwa im pomysły na formy plastyczne.

Dzieci lepią naczynia, wazony, figurki, aniołki, baranki.

Dzieła młodych artystów z Gzina promują nie tylko gminę, ale czasem pozwalają dzięki aukcjom, zasilić skromny
budżet swojej świetlicy. Dla dzieci z Gzina zajęcia w świetlicy to znacznie więcej niż bezpieczne, przyjemne i pożyteczne
spędzanie wolnego czasu, to jest też dla nich wielka przygoda.
budżet swojej świetlicy. Dla dzieci z Gzina zajęcia w świetlicy to znacznie więcej niż bezpieczne, przyjemne i pożyteczne
spędzanie wolnego czasu, to jest też dla nich wielka przygoda.

Mariola Brucka ze swoimi podopiecznymi.
Dzięki swojej pasji, opiekun i jej podopieczni, mogą wyjeżdżać na wystawy i spotkania, poznawać nowe miejsca i ciekawych ludzi. Jest to też doskonały elementarz biznesu.. Do świetlicy w Gzinie przyjeżdżają dzieci z pobliskich szkół i przedszkoli, aby poznawać ceramikę. Lepią z gliny i poznają podstawowe techniki formowania tego plastycznego materiału.

Mariola Brucka cieszy się, że jej podopieczni biorą udział w świetlicowym życiu,
a chętnych jest tylu, że uczestników zajęć trzeba dzielić na grupy wiekowe.
K.W.
a chętnych jest tylu, że uczestników zajęć trzeba dzielić na grupy wiekowe.
K.W.
| « poprzednia | następna » |
|---|